Technology

Media bez wyboru

12.02.2021, 10:25 0 komentarzy
Media bez wyboru

Na samym początku lutego tego roku, aktualnie panujący rząd do ewidencji prac legislacyjnych wpisał strategię ustawy, której skutkiem będzie ustanowienie wpłaty z tytułu reklamy internetowej oraz reklamy konwencjonalnej. Tytularnie plan ten mówi o wniesieniu świadczeń, jednak opinia publiczna tytułuje to zwyczajnie haraczem. 10.02.20221r. ogrom mediów prywatnych protestowało właśnie przeciw temu projektowi. Łącznie z nimi wyraziło sprzeciw szereg innych ludzi, którzy także sądzą, iż jest to bezmiernie niesprawiedliwe. Wedle założeń połowa wpływów ze składek od reklam miałaby trafić do Narodowego Funduszu Zdrowia. Ponadto rząd prawdopodobnie nie ma pojęcia, że reklamy to priorytetowe (a często nawet jedyne) źródło honorarium mediów prywatnych, takich jak telewizja, radio, gazety bądź też różnorakie materiały internetowe. Oznacza to, że zakładając, iż taki podatek faktycznie zostałby wprowadzony, wówczas tego rodzaju media niestety nie będzie stać na to, aby funkcjonować a także tworzyć media niezależne.


Sprzeciw opierał się na tym, że w miejsce poszczególnych informacji lub programów w telewizji, przedstawiany był jedynie niepospolity przekaz na czarnym tle pod tytułem "Tu miał być Twój ulubiony program". Natomiast na portalach internetowych takich jak interia.pl, onet.pl bądź tvn24.pl czytelnicy nie mogli zobaczyć żadnych indformacyjnych artykułów. Do akcji dołączyły również różne stacje radiowe, między innymi radio zet, RMF FM, Rock Radio czy też TOK FM. Telewizje zadeklarowane w strajk pokazały na własnych internetowych portalach otwarte pismo do władz Rzeczypospolitej Polskiej oraz szefów politycznych ugrupowań. To wyłączenie krajowych informacyjnych witryn, telewizji oraz radiowych stacji na równe 24h z całą pewnością przejdzie do historii polskich mediów masowego przekazu. Co więcej, podatek dla NFZ to w rzeczywistości nawet nie 0,5% dostępnych zasobów finansowych. To oznacza, iż te fundusze wcale nie poprawią sytuacji w służbie zdrowia, a raczej pogorszą sytuację niezależnych mediów. Na dodatek wiele osób ze sfery medialnej jest przekonanych, iż zaofiarowanie kawałek należności z medialnego podatku oddanego na NFZ, to propagandowy zabieg, który ma za zadanie nakierować opinię publiki na niekorzyść dziennikarzy. Najwidoczniej w projekcie tym może rozchodzić się o fakt, aby pieniądze poodbierane mediom niezależnym, to jest około 300 mln złotych w ciągu roku, za rekomendacją rządu zostało przeznaczone dla środków masowego przekazu wspierających partię rządzącą. Konflikt ten nieprzerwanie trwa i jak na razie nie widać, aby miał zakończyć się.

Zostaw komentarz